Muzyka :P

poniedziałek, 18 maja 2015

Zlecenie czytelniczki Oliwii.

Cześć! Dziś napiszę coś o Adamie i jeden rozdział życia w wielkim mieście :D

Zaczynamy!
                                                           
Naruciak - sławny you tuber mieszkający w Elblągu, mający 17 lat. Miły, i fajny chłopak którego fani nazywają się ciuraki. Jest śmieszny i bardzo dobrze obrabia swoje filmy, które próbuję wstawiać codziennie na kanał, co mu wychodzi!  Jako dzieciak mieszkał w Gdyni, ale jego Mama znalazła sobie partnera, i przeprowadzili się do Elbląga.
,,Życie w wielkim mieście"
VI
Nagle się obudziłam, wiedząc, że to jedynie mój koszmar.
-Boże.. naprawdę nie jestem w samolocie? - zadałam sobie pytanie.
-Nie, nie jesteś! Hahha! - Wyśmiała się ze mnie Elena.
-Co? Nie umarłaś? Ojejku, jak dobrze.. - Odparłam.
-Co? Co? Ja umarłam? Musisz jeszcze poczekać dużo czasu! - uśmiechnęła się Elena.
-No widzisz, śniło mi się jakieś straszne.. straszne coś. - Powiedziałam.
-No, spoko. Przecież oglądałyśmy horror. -Odparła Elena.
Nagle popatrzyłam się dziwnie na Elenę. 
-Co Ci się stało? Jakbyś nigdy mola nie widziała! - Powiedziała do mnie Elena.
-Aj, nic. Nie pamiętam, żebyśmy oglądały horror. -Odparłam
-No wiadomo, tak się bałaś że.. Haha! - Powiedziała Elena.
Nagle do drzwi mojego pokoju zapukała mama.
-Proszę! - Krzyknęłam.
-Cześć dziewczyny! Przyniosłam Wam śniadanie. Mleko i kanapki. -Odparła Mama.
-O, dziękujemy! - Odparłam Ja, i Elena.
Nagle zaczęłyśmy jeść. A jak coś, to tak wyglądała Elena : 
Śliczna!
Zaraz ubrałyśmy się i wybrałyśmy się do Alicji, naszej chorej przyjaciółki. Była chora na grypę.
Podeszłyśmy do drzwi jej domu i Elena zapukała. Nagle otworzyła mama Alicji.
-Cześć Dziewczynki. Wy do Alicji, prawda? - Zapytała.
-Ależ owszem, mamy dla niej pyszne herbaty leczące. - Odparłyśmy.
Nagle pobiegłyśmy do Alicji. Leżała, biedna, widać że się męczyła. 
-Hej Alicja. Jak się czujesz? - Zapytałyśmy Alicji.
-Cześć. A chyba widać, smutno mi, sama leże i nudzę się. - Odparła
-Tak w ogóle to razem z Eleną przyniosłyśmy Ci różne herbatki, na pewno poczujesz się po nich lepiej! - Powiedziałam patrząc na Alicje.
-Oo! Serio? Dziękuje! Wreszcie jakieś osoby, które nie powiedzą ,,O szkoda" i sobie pójdą-Odparła bardzo szczęśliwa Alicja.
Kilka godzin z nią gadałyśmy. Czas też był na wrócenie do domu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz