Muzyka :P

poniedziałek, 18 maja 2015

Zmyślona Opowieść o Awatarii ,,Życie w wielkim mieście"

Cześć. Przepraszam, że wczoraj nie było postu, ale nie wiedziałam co napisać. Nie miałam weny. Więc dzisiaj napiszę dla was dwa pierwsze rozdziały mojej opowieści. WSZYSTKO JEST TU ZMYŚLONE! A już nie długo będzie też opowieść o historii mojej awatarki. Zaczynajmy więc. :)    
                                                                                I
Cześć. Mam na imię Magda. Mieszkam w wielkim mieście, zwanym Tukjo. Mam tutaj wielu przyjaciół. Zapomniałabym też dodać, że mam 18 lat. Jestem naprawdę miłą i szczęśliwą dziewczyną, ale czasem zachowuję się jak bym miała depresję, i miałabym się zaraz powiesić. Spokojnie, tego nie zrobię. Mam też ulubioną BFF, o imieniu Elena i właśnie tą historię rozpocznę będąc u Niej w domu. Jest bardzo fajnie. Jest ciepło na dworze.
-Magda, może wyjdziemy gdzieś? Tak wyjść było by fajnie. Ja bym też kupiła nam lody. -Powiedziała do mnie Elena.
-No jasne, chętnie pójdę z Tobą. Ogólnie, słyszałam że otworzyli nową lodziarnię. -Odparłam.
Założyłyśmy buty i ruszyłyśmy do lodziarni.

                                                                              II
Nawet nie minęło 6 minut, a już byłyśmy na miejscu. Byłam zachwycona, bo przy nowej lodziarni było dużo drzew, i było spokojnie.
-Magda, poczekaj tu na mnie. Usiądź na ławce. - Powiedziała szczęśliwa Elena.
Ja po prostu pomachałam głową, na - tak. Nagle dostałam sms od mojej Cioci, że mój kochany piesek zdechł. Było mi strasznie smutno po przeczytaniu tego. No.. Właśnie wtedy znów byłam taka zniesmaczona, smutna i jak bym miała depresję. Nagle pomyślałam, żeby zadzwonić do Mamy i jej się wyżalić. Tak też zrobiłam. Wystukałam numer mojej Mamy, i czekałam na odebranie telefonu, słuchając ciągle odgłosu ,,Pip", ,,Pip". Nagle ktoś odebrał, nie wiem kto to był. Dziwnym głosem powiedział do mnie ,,Matki nie ma, do widzenia!" Bardzo się zdziwiłam. Ale zaraz zobaczyłam Elenę idącą z lodami. Na Jej widok się uśmiechnęłam.
-No, już. Była kolejka. Proszę, to twój lód. - Powiedziała miło Elena, dając mi w ręce loda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz